Logo Prosta Umowa
Prosta Umowa
Informator prawny
Masz podobny problem? Zadaj pytanie i otrzymaj odpowiedź opartą o przepisy.
27 maja 2026 Autor: Prosta Umowa 9 min czytania Nowa legislacja

Zakaz telefonów w szkole od września 2026: co zmienia projekt nowelizacji Prawa oświatowego

Od 1 września 2026 r. w szkołach podstawowych ma obowiązywać ustawowy zakaz korzystania z telefonów – z trzema wyjątkami. Wyjaśniamy, na czym polega projekt nowelizacji Prawa oświatowego (UD381), czym różni się od obecnych przepisów i co oznacza dla uczniów, rodziców i szkół.

Telefon na lekcji, smartwatch z mikrofonem włączony „na wszelki wypadek", nagrywanie nauczyciela na przerwie – to codzienność, z którą szkoły radzą sobie dziś na własną rękę, każda po swojemu. Ministerstwo Edukacji Narodowej chce to zmienić jedną, wspólną dla całego kraju zasadą. Od nowego roku szkolnego w szkołach podstawowych ma obowiązywać ustawowy zakaz korzystania przez uczniów z telefonów komórkowych.

Mowa jednak o projekcie ustawy, a nie o przepisach już obowiązujących. W Prostej Umowie na bieżąco śledzimy nową legislację, więc tym razem bierzemy pod lupę projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo oświatowe (numer w wykazie prac rządu: UD381). Poniżej tłumaczymy, co dokładnie się zmieni, czym nowe rozwiązanie różni się od stanu obecnego i jakie wyjątki przewiduje ustawodawca. Na końcu wyjaśniamy też, na jakim etapie jest projekt, bo do wejścia w życie droga jeszcze prowadzi przez Sejm, Senat i podpis Prezydenta.

Jak wygląda to dziś: decyzję podejmuje szkoła

Obecnie nie ma w Polsce ogólnego, ustawowego zakazu telefonów w szkole. Zasady ustala każda placówka samodzielnie, w swoim statucie. Podstawą jest art. 99 pkt 4 ustawy z dnia 14 grudnia 2016 r. – Prawo oświatowe, który nakłada na ucznia obowiązek:

  1. przestrzegania warunków wnoszenia i korzystania z telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych na terenie szkoły;

Ten przepis nie mówi, czy telefony są dozwolone, czy zakazane – odsyła do statutu. W jednej szkole można było korzystać z telefonu na przerwach, w innej obowiązywał całkowity zakaz. W szkołach niepublicznych było jeszcze luźniej, bo art. 172 ust. 2 ustawy, określający wymaganą treść ich statutów, w ogóle nie wspomina o telefonach.

Jak przyznaje samo ministerstwo w uzasadnieniu projektu, nie zbiera ono danych, w ilu szkołach obowiązuje dziś zakaz. Szacuje jedynie, na podstawie badań, że całkowitego zakazu korzystania z telefonów już teraz pilnuje „niemal 60 %" szkół. Powód zmiany jest więc nie tyle prawny, ile systemowy: ten sam problem 60 tysięcy razy rozwiązywany osobno, często w sporach wewnątrz społeczności szkolnej.

Co się zmienia: ustawowy zakaz w podstawówkach

Sednem projektu jest nowy art. 98a ustawy – Prawo oświatowe. Jego pierwszy ustęp wprowadza zasadę, która zastąpi setki różnych statutowych regulacji:

Art. 98a. 1. W szkołach podstawowych dla dzieci i młodzieży oraz szkołach artystycznych realizujących kształcenie ogólne w zakresie szkoły podstawowej jest zakazane korzystanie przez uczniów z telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych umożliwiających porozumiewanie się na odległość lub rejestrowanie obrazu lub dźwięku podczas pobytu na terenie szkoły. Warunki wnoszenia telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych umożliwiających porozumiewanie się na odległość lub rejestrowanie obrazu lub dźwięku na teren tej szkoły określa jej statut.

Warto wychwycić rozróżnienie, które łatwo przeoczyć. Ustawa zakazuje korzystania z telefonu, a nie samego wnoszenia go do szkoły. Uczeń nadal może mieć telefon w plecaku – nie wolno mu go natomiast używać. To, na jakich warunkach urządzenie w ogóle trafia na teren szkoły (np. czy musi być wyłączone, schowane, oddane), pozostaje w statucie. Zakaz dotyczy przy tym wyłącznie uczniów – nie obejmuje nauczycieli ani pozostałych pracowników szkoły.

Trzy wyjątki od zakazu

Zakaz nie jest absolutny. Projektowany art. 98a ust. 2 przewiduje trzy ściśle określone sytuacje, w których uczeń podstawówki może legalnie sięgnąć po telefon:

  1. Zakazu, o którym mowa w ust. 1, nie stosuje się, gdy:
  1. nauczyciel wyrazi zgodę na skorzystanie z telefonu komórkowego lub innego urządzenia elektronicznego umożliwiającego porozumiewanie się na odległość lub rejestrowanie obrazu lub dźwięku z powodów dydaktyczno-wychowawczych;
  2. dyrektor szkoły, w formie pisemnej, wyrazi zgodę, aby uczeń ze względu na chorobę, niepełnosprawność lub inne szczególne potrzeby mógł korzystać z telefonu komórkowego lub innego urządzenia elektronicznego umożliwiającego porozumiewanie się na odległość lub rejestrowanie obrazu lub dźwięku podczas pobytu na terenie szkoły;
  3. wystąpi bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia osób przebywających na terenie szkoły.

Pierwszy wyjątek to zgoda nauczyciela dla celów dydaktyczno-wychowawczych – kalkulator na matematyce, aplikacja edukacyjna, quiz online. Drugi to pisemna zgoda dyrektora ze względów zdrowotnych lub szczególnych potrzeb ucznia – klasycznym przykładem jest dziecko z cukrzycą korzystające z aplikacji monitorującej poziom glukozy. Trzeci działa automatycznie: bezpośrednie zagrożenie zdrowia lub życia (wezwanie pomocy, kontakt ze służbami).

Co istotne, ta lista zmieniła się jeszcze w toku prac. Po uwagach Ministra Zdrowia i Rządowego Centrum Legislacji ustalono, że zgodę dyrektora będzie można wydać na czas określony, w postaci papierowej lub elektronicznej, a sam dyrektor będzie miał na decyzję 3 dni robocze. Doprecyzowano też, że zgoda ta obowiązuje również podczas wycieczek szkolnych, a klauzulę „innych szczególnych potrzeb" zawężono na wzór przepisów o dostosowaniu warunków egzaminów (m.in. aplikacje monitorujące stan zdrowia ucznia).

Telefon do depozytu – skąd wziąć podstawę prawną

Najczęstsze pytanie rodziców brzmi: czy szkoła będzie mogła odebrać dziecku telefon i schować go do „depozytu"? Projekt z marca 2026 r. tego wprost nie regulował, ale w toku uzgodnień – również na wniosek Rządowego Centrum Legislacji – ustalono, że do art. 98a zostanie dodany odrębny ustęp. Będzie on bezpośrednią podstawą prawną do nakazania uczniowi odłożenia telefonu do miejsca przechowania wskazanego w statucie. To ważne, bo nakaz oddania urządzenia ogranicza prawo własności, a takie ograniczenie wymaga wyraźnej podstawy ustawowej.

Za samo przechowywanie urządzeń mają odpowiadać ogólne przepisy Kodeksu cywilnego – ministerstwo uznało, że nie ma potrzeby tworzyć tu odrębnej regulacji. W praktyce oznacza to, że jeśli oddany do depozytu telefon zostanie uszkodzony lub zginie, odpowiedzialność szkoły ocenia się na zasadach ogólnych, tak jak przy każdej rzeczy oddanej na przechowanie.

Sam sposób egzekwowania zakazu ustawa pozostawia szkołom. Jak czytamy w uzasadnieniu:

Sposób praktycznego egzekwowania zakazu nie jest materią ustawową i jest pozostawiony do autonomicznej decyzji danej szkoły. Każda szkoła wie najlepiej, czy w jej przypadku sprawdzą się np. półki, tzw. kieszonki na telefony czy inne rozwiązania, które są przyjęte w danej szkole.

Szkoły ponadpodstawowe: nadal decyduje statut

Tu kryje się drugie ważne rozróżnienie. Sztywny, ustawowy zakaz obejmie tylko szkoły podstawowe dla dzieci i młodzieży. W szkołach ponadpodstawowych (a także w podstawówkach dla dorosłych i pozostałych szkołach artystycznych) decyzja zostaje w rękach placówki. Mówi o tym art. 98a ust. 3:

  1. W szkołach podstawowych dla dorosłych, szkołach ponadpodstawowych oraz szkołach artystycznych innych niż wskazane w ust. 1 warunki wnoszenia telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych (…) na teren szkoły oraz warunki albo zakaz korzystania z telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych (…) podczas pobytu na terenie szkoły są określane w statucie tej szkoły, z uwzględnieniem wyjątków, o których mowa w ust. 2.

Innymi słowy: liceum czy technikum samo zdecyduje, czy wprowadzić pełen zakaz, czy tylko warunki korzystania – ale jeśli zdecyduje się na zakaz, musi w nim uwzględnić te same trzy wyjątki. Analogiczny obowiązek statutowy dla szkół niepublicznych wprowadza nowy art. 172 ust. 2 pkt 5a, a treść statutów wszystkich szkół porządkuje dodany art. 98 ust. 1 pkt 17a. Uzasadnieniem różnicy między podstawówką a szkołą średnią jest dla ministerstwa wiek: u młodszych dzieci większe jest ryzyko uzależnienia i trudności z koncentracją, a nawyki dopiero się kształtują.

Kary i ocena zachowania

Projekt nie wprowadza jednej, sztywnej sankcji za złamanie zakazu. Zamiast tego odsyła do narzędzi, które szkoła i tak już ma. Stanowi o tym art. 98a ust. 5:

  1. W razie naruszenia warunków lub zakazów, o których mowa w ust. 1 i 3, szkoła stosuje:
  1. działania wychowawcze służące kształtowaniu postaw i właściwego zachowania uczniów lub
  2. kary, o których mowa w art. 98 ust. 1 pkt 19.

Katalog kar nie jest więc określony w ustawie – każda szkoła ma go w statucie (upomnienie, nagana, inne środki wychowawcze). Co więcej, jak wskazuje uzasadnienie, naruszenie zakazu może na zasadach ogólnych prowadzić do obniżenia oceny zachowania, bo przestrzeganie obowiązujących w szkole zasad jest jednym z kryteriów jej ustalania. Dla porządku: projekt jednocześnie uchyla art. 99 pkt 4, czyli dotychczasową podstawę „statutową" – nowy przepis przejmuje całość tej materii.

A co ze smartwatchami i nagrywaniem?

To pytanie wracało w konsultacjach najczęściej, bo część dzieci nosi dziś zegarki z funkcją telefonu, przez które rodzice „słuchają", co dzieje się w klasie. Tu odpowiedź jest jednoznaczna. Ustawa nie mówi tylko o „telefonach", lecz o telefonach i innych urządzeniach elektronicznych umożliwiających porozumiewanie się na odległość lub rejestrowanie obrazu lub dźwięku. W odpowiedzi na uwagę zgłoszoną w konsultacjach Ministerstwo Edukacji Narodowej potwierdziło wprost:

Smartwatche również zostaną objęte projektowanym zakazem.

Ta sama, szeroka definicja urządzenia ma też wymiar ochrony prywatności – obejmuje przecież nagrywanie obrazu i dźwięku. Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych, opiniując projekt, zwracał uwagę właśnie na ten aspekt: niekontrolowane rejestrowanie obrazu i dźwięku w szkole to przetwarzanie danych osobowych innych uczniów i nauczycieli. Z tego punktu widzenia zakaz korzystania z takich urządzeń to nie tylko kwestia koncentracji na lekcji, ale i ochrony prywatności całej społeczności szkolnej.

Wątpliwości i głosy w konsultacjach

Projekt nie przeszedł przez konsultacje bezdyskusyjnie. Rzecznik Praw Dziecka zgłosił poważne wątpliwości m.in. co do nieuwzględnienia młodych osób w procesie tworzenia przepisów oraz co do samego rozróżnienia między szkołami podstawowymi a ponadpodstawowymi. Pojawiły się też uwagi resortowe, które warto znać, bo doprecyzowują zasięg zakazu.

Na wniosek Ministra Sportu i Turystyki ustalono, że zakaz jest powiązany ze statusem ucznia w trakcie zajęć dydaktycznych, wychowawczych i opiekuńczych. Jak ujęto to w uzasadnieniu, zakazem nie jest objęte np. korzystanie z boiska szkolnego przez dzieci mieszkające w pobliżu po zakończeniu zajęć (wieczorem czy w dni wolne) – wtedy korzystają one z infrastruktury nie jako uczniowie, lecz jako członkowie lokalnej społeczności. „Teren szkoły" rozumiany jest natomiast szeroko: obejmuje także boiska i zajęcia odbywające się poza budynkiem.

Kiedy zmiany wejdą w życie – i czy na pewno

Projekt przewiduje wejście w życie z dniem 1 września 2026 r. (art. 3), a szkoły miałyby czas na dostosowanie statutów do 31 października 2026 r. (art. 2). Trzeba jednak wyraźnie podkreślić: na razie to projekt, a nie obowiązujące prawo. Na koniec maja 2026 r. jest on na etapie prac rządowych (Stały Komitet Rady Ministrów), przed nim jeszcze przyjęcie przez Radę Ministrów, ścieżka parlamentarna w Sejmie i Senacie oraz podpis Prezydenta. Do tego czasu treść przepisów może się jeszcze zmienić – tak jak zmieniała się już w trakcie uzgodnień. Data 1 września jest więc planem, a nie pewnikiem.

Podsumowanie

Projekt UD381 zmienia logikę regulacji telefonów w szkole: zamiast pozostawiać decyzję każdej placówce, wprowadza w szkołach podstawowych jedną, ustawową zasadę – zakaz korzystania z telefonów i podobnych urządzeń, z trzema wyjątkami (zgoda nauczyciela, pisemna zgoda dyrektora ze względów zdrowotnych, bezpośrednie zagrożenie). W szkołach ponadpodstawowych decyduje statut, kary pozostają te z dotychczasowego katalogu, a sposób egzekwowania zakazu zależy od szkoły. Dopóki ustawa nie zostanie uchwalona i ogłoszona, podstawą wciąż jest art. 99 pkt 4 i statut. Pełny tekst Prawa oświatowego – w aktualnym brzmieniu i z bieżącymi zmianami – sprawdzisz w wyszukiwarce aktów prawnych w Prostej Umowie, a pierwsze orzeczenia dotyczące nowych przepisów, gdy zaczną zapadać, w Wyszukiwarce Orzeczeń Sądowych.


Niniejszy artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Każda sprawa wymaga indywidualnej analizy stanu faktycznego, treści dokumentów oraz aktualnego orzecznictwa.

Pomoc prawna online

Potrzebujesz informacji prawnej?

Zadaj pytanie z prawa cywilnego, pracy lub konsumenckiego – otrzymasz odpowiedź opartą o przepisy i orzecznictwo, bez przekopywania się przez ustawy.

#nowelizacje #prawo oswiatowe #telefony w szkole #szkola podstawowa #zakaz smartfonow #legislacja