Logo Prosta Umowa
Prosta Umowa
Informator prawny
Masz podobny problem? Zadaj pytanie i otrzymaj odpowiedź opartą o przepisy.
1 czerwca 2026 Autor: Prosta Umowa 6 min czytania Nowa legislacja

Nowelizacja ustawy o zabytkach 2026: zgłoszenie zamiast pozwolenia – co się zmienia i jak działa ochrona zabytków

Od 3 czerwca 2026 r. pięć rodzajów działań przy zabytku wpisanym do rejestru – m.in. roboty w otoczeniu, zmiana sposobu korzystania czy szyldy i reklamy – przechodzi z pozwolenia konserwatora na prostsze zgłoszenie z milczącą zgodą. Wyjaśniamy, co dokładnie się zmienia, i przypominamy, jak w ogóle działa ochrona zabytków w Polsce.

Kto jest właścicielem zabytkowej kamienicy, dworku albo działki z zabytkowym parkiem, ten zna podstawową zasadę ochrony zabytków: przy obiekcie wpisanym do rejestru prawie nic nie da się zrobić bez zgody wojewódzkiego konserwatora zabytków. Remont, zmiana sposobu użytkowania, a nawet powieszenie szyldu – wszystko to przez lata wymagało pełnego pozwolenia, czyli decyzji administracyjnej. Od 3 czerwca 2026 r. wchodzi w życie obszerna nowelizacja, która ten reżim wyraźnie poluzowuje dla zdefiniowanej grupy działań.

To kolejna odsłona naszego cyklu „Nowa legislacja"; przegląd powstał na podstawie analizy aktu przygotowanej naszym narzędziem do badania nowelizacji. Zacznijmy od krótkiego przypomnienia, jak ochrona zabytków działa dziś.

Jak działa ochrona zabytków – krótki kontekst

Podstawą jest ustawa z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami. Ochronie podlegają zarówno zabytki nieruchome (układy urbanistyczne, dzieła architektury, cmentarze, parki i ogrody), jak i ruchome (dzieła sztuki, kolekcje, numizmaty). Ustawa przewiduje kilka form ochrony (art. 7) – od ustaleń w planie miejscowym, przez park kulturowy i uznanie za pomnik historii, po najsilniejszą i najczęstszą w praktyce: wpis do rejestru zabytków.

Właśnie wpis do rejestru uruchamia najostrzejszy reżim. Zgodnie z art. 36 ustawy pozwolenia wojewódzkiego konserwatora zabytków wymagała dotąd niemal każda ingerencja: prace konserwatorskie i roboty budowlane przy zabytku, roboty budowlane w jego otoczeniu, badania, przemieszczenie, podział, zmiana przeznaczenia, a nawet umieszczenie reklamy czy tablicy. Każda z tych czynności oznaczała osobny wniosek i decyzję.

W praktyce nawet stosunkowo drobne zmiany wymagały odrębnego postępowania administracyjnego, a właściciel musiał czekać na pozytywną decyzję, zanim cokolwiek zrobił. To właśnie ta przewlekłość – uciążliwa dla właścicieli i obciążająca urzędy konserwatorskie – jest tłem omawianej reformy.

Reżim jest realnie egzekwowany. Za działania bez wymaganego pozwolenia grożą kary pieniężne do 500 000 zł (art. 107d ustawy), a konserwator może wstrzymać prace i nakazać przywrócenie zabytku do poprzedniego stanu. Dla właściciela oznacza to, że „samowolka" przy zabytku bywa kosztowna.

Co zmienia nowelizacja (Dz.U. 2025 poz. 1673)

Ustawę ogłoszono 2 grudnia 2025 r., a wchodzi w życie po sześciomiesięcznym vacatio legis – 3 czerwca 2026 r. (z jednym wyjątkiem, o którym niżej). Zmienia nie tylko ustawę o zabytkach, lecz także Prawo budowlane i ustawę o ochronie przyrody.

Pięć działań przechodzi z pozwolenia na zgłoszenie

To jądro reformy. Pięć kategorii działań, które dotąd wymagały pełnego pozwolenia, zostaje z art. 36 wykreślonych i przeniesionych do nowego art. 36aa jako prostsze zgłoszenie. Są to:

  1. roboty budowlane w otoczeniu zabytku;
  2. trwałe przeniesienie zabytku ruchomego wpisanego do rejestru (z naruszeniem tradycyjnego wystroju wnętrza);
  3. zmiana przeznaczenia zabytku lub sposobu korzystania z niego;
  4. umieszczenie na zabytku urządzeń technicznych, tablic i urządzeń reklamowych oraz napisów;
  5. inne działania mogące prowadzić do naruszenia substancji lub zmiany wyglądu zabytku.

Mechanizm jest znany z Prawa budowlanego – to zgłoszenie z milczącą zgodą:

„3. Wojewódzki konserwator zabytków wnosi sprzeciw, w drodze decyzji, w terminie 60 dni od dnia doręczenia zgłoszenia. 4. Do realizacji działań (…) można przystąpić, jeżeli wojewódzki konserwator zabytków nie wniósł sprzeciwu w terminie (…)."

W praktyce: zamiast czekać na pozytywną decyzję, składasz zgłoszenie i jeśli przez 60 dni konserwator milczy, możesz działać. Można też wcześniej uzyskać zaświadczenie o braku podstaw do sprzeciwu, które od razu otwiera drogę do prac. Zgłoszone działania trzeba rozpocząć w ciągu 2 lat, inaczej zgłoszenie trzeba ponowić.

Nowelizacja zostawia jednak konserwatorowi hamulec bezpieczeństwa. Może on wnieść sprzeciw m.in. wtedy, gdy działania groziłyby uszczerbkiem dla wartości zabytku, jego uszkodzeniem lub niewłaściwym korzystaniem, a w sprzeciwie nałożyć obowiązek uzyskania zwykłego pozwolenia (art. 36aa ust. 10). Zgłoszenie nie jest więc furtką do dowolnych ingerencji – to szybsza ścieżka dla spraw, które nie budzą zastrzeżeń.

Wycinka drzew i krzewów w jednej decyzji

Druga praktyczna zmiana dotyczy zabytkowych parków, ogrodów i innej zaprojektowanej zieleni. Usunięcie drzewa lub krzewu z takiej nieruchomości wymaga osobnego pozwolenia (nowy art. 36 ust. 1 pkt 1b), ale nie trzeba już prowadzić dwóch równoległych postępowań – konserwatorskiego i przyrodniczego. O wycince rozstrzyga teraz konserwator w jednym pozwoleniu, a opłatę ustala się według stawek z ustawy o ochronie przyrody. Pozwolenie na usunięcie drzewa może też uzyskać właściciel urządzeń przesyłowych (np. linii energetycznych), jeśli drzewo zagraża ich funkcjonowaniu.

Co nadal wymaga pełnego pozwolenia

Poluzowanie nie obejmuje samego serca ochrony. Pełnego pozwolenia konserwatora wciąż wymagają: prace konserwatorskie, restauratorskie i roboty budowlane przy samym zabytku wpisanym do rejestru, badania konserwatorskie, architektoniczne i archeologiczne, przemieszczenie i podział zabytku nieruchomego oraz wspomniana wycinka. Nowelizacja dokłada do tej listy nową pozycję: prowadzenie robót górniczych przy zabytku wpisanym do rejestru (art. 36 ust. 1 pkt 1a).

Logika podziału jest więc czytelna: bezpośrednia ingerencja w substancję samego zabytku pozostaje przy pozwoleniu, a działania w jego otoczeniu albo dotyczące sposobu korzystania z niego przechodzą na lżejsze zgłoszenie.

Kary: prościej, ale nie bezkarnie

Uproszczeniu procedury towarzyszy uporządkowanie sankcji. Za działania podejmowane bez wymaganego pozwolenia lub niezgodnie z nim grożą nadal kary pieniężne od 500 do 500 000 zł (art. 107d). Pojawia się jednak nowa, odrębna sankcja powiązana właśnie ze zgłoszeniem: kto wykonuje roboty budowlane w otoczeniu zabytku bez wymaganego zgłoszenia, mimo sprzeciwu albo niezgodnie ze zgłoszeniem, podlega karze pieniężnej od 500 do 50 000 zł (nowy art. 107da). Innymi słowy – pominięcie zgłoszenia nie jest „darmowe", choć kara jest wyraźnie niższa niż za działanie bez pozwolenia.

Powiązanie z procesem budowlanym

Nowelizacja zmienia też Prawo budowlane tak, by zgłoszenie konserwatorskie wpięło się w proces inwestycyjny. Przy obiekcie wpisanym do rejestru zabytków do rozpoczęcia robót wystarczy pozwolenie konserwatora albo zaświadczenie o dokonaniu zgłoszenia, wobec którego nie wniósł on sprzeciwu. To domyka logikę reformy – jedno zgłoszenie zamiast dwóch równoległych ścieżek.

Na koniec terminy. Postępowania wszczęte i niezakończone przed 3 czerwca 2026 r. toczą się na dotychczasowych zasadach, a zmiana w ustawie z 2023 r. (art. 4 nowelizacji) wejdzie w życie dopiero 1 stycznia 2027 r.

Co to oznacza w praktyce

  • Właściciel zabytkowej kamienicy lub domu – zmiana sposobu korzystania z lokalu, powieszenie szyldu czy reklamy, roboty w otoczeniu budynku: zamiast pozwolenia wystarczy zgłoszenie, a brak sprzeciwu w 60 dni otwiera drogę do działania.
  • Właściciel lub zarządca zabytkowego parku – wycinkę drzew załatwia jedno pozwolenie konserwatora, bez osobnego postępowania z ustawy o ochronie przyrody.
  • Inwestor i firma remontowa – roboty w otoczeniu zabytku ruszają na podstawie zgłoszenia i zaświadczenia konserwatora, ale pominięcie zgłoszenia grozi karą do 50 000 zł i wstrzymaniem prac.

Podsumowanie

Nowelizacja ustawy o zabytkach to jedna z większych zmian proceduralnych w tym obszarze od lat. Nie znosi ochrony – prace przy samym zabytku, badania czy podział nadal wymagają pozwolenia, a kary potrafią być dotkliwe. Przesuwa jednak ciężar z „każde działanie za zgodą urzędu" na „milcząca zgoda, jeśli nic nie budzi zastrzeżeń", odciążając właścicieli przy mniej inwazyjnych czynnościach. Pełną treść ustawy o ochronie zabytków oraz powiązanych przepisów sprawdzisz w wyszukiwarce aktów prawnych w Prostej Umowie.


Niniejszy artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Każda sprawa wymaga indywidualnej analizy stanu faktycznego, treści dokumentów oraz aktualnego orzecznictwa.

Pomoc prawna online

Potrzebujesz informacji prawnej?

Zadaj pytanie z prawa cywilnego, pracy lub konsumenckiego – otrzymasz odpowiedź opartą o przepisy i orzecznictwo, bez przekopywania się przez ustawy.

#nowelizacje #legislacja #zabytki #ochrona zabytkow #nieruchomosci